Jak mawiał mój wujek, świetne meble Gdańsk Ci zaoferuje

Mówiła raz koleżanka siostry kolegi, że Trójmiasto zwiera szeregi. Że najlepsze meble Gdańsk od dziś będzie robił i nie przysparzał nikomu przy tym fobii. Że sofa z kanapą będą się komponować, kiedy stary tapczan w kąt zaraz schowasz. Meble skórzane czy tkane, bez różnicy, byleby na czym było posiedzieć z Maurycym.

Maurycy? A któż to taki - zapytasz pewnie. To taki gostek, co gustuje w dobrym drewnie. Meble dębowe ma w sypialni, a z jesionu krzeseł używa w jadalni. Poza tym z mahoniu ma komodę, którą załatwiał mimochodem. W pokoju dziennym stary stół z sosny, więc Maurycy już czeka na jeden dzień radosny.

Jeden dzień, kiedy sklepy promocje wprowadzą i nowy stół Maurycemu za pół darmo dadzą. A tak w ogóle, korzystając z obniżek może jeszcze jakiś regał zakupi, na piętro wyżej. Bo Maurycy na dwóch poziomach mieszka, a na tym wyższym (to sprawa ciężka) ma regał ogromnej wielkości, co go pewien burżuj (och Panie mości) chciał oddać darmo i u Maurycego miał opinię marną.

Maurycy uznaje mebla drewnianego wartość, chociaż sam za nie płaci plastikową kartą. Ale nie ważne, jak płaci, ważne, że się bogaci. Teraz bogaty duchem Maurycy wypoczywa w swojej piwnicy, gdzie mebli też ma całą masę. Jak chcesz zobaczyć, to wpadnij czasem.